Stosik lipcowy

Lipiec obrodził! Ostatnie 31 dni przyniosło nie tylko potężne upały i mnóstwo słońca, ale także świetne promocje i ciekawe egzemplarze recenzenckie!
Zatem, żeby nie przedłużać, z dumą prezentuję mój lipcowy - i wyjątkowo pokaźny! - stosik ;-)

Od góry:
M.A. Trzeciak, Inframundo - debiutancka powieść Pani Trzeciak, która była tak uprzejma i przysłała mi ją wraz z nowiutkim Bliżej Dalej. Na razie wiem od innych Blogerów, że obie pozycje są bardzo ciekawe, a niebawem zamierzam skonfrontować Wasze pozytywne opinie z własnymi odczuciami. Recenzje wkrótce!

Lucia Puenzo, Anioł śmierci - świeżutka, bo lipcowa premiera Wydawnictwa Replika. Fikcyjna historia powojennych losów Mengela, którą możecie już znać z filmu o tej samej nazwie. Szczegóły w recenzji :)

Eric-Emmanuale Schmitt, Tajemnica pani Ming - i znów nowości, tym razem opowiadanie Schmitta. Choć mało schmittowskie, ciekawe i bardzo przyjemne w odbiorze. O nim też już pisałam :)

Jostein Gaarder, Dziewczyna z pomarańczami - ta książka chodzi za mną od dawna. Bardzo dawna. Dlatego widząc ją na promocji w Czarnej Owcy, chętnie dorzuciłam do koszyka, który tym razem wręcz pękał mi w szwach ;-) Swoją drogą muszę polecić Wam promocje tego wydawnictwa, tak zwane "książki z drobnymi uszkodzeniami okładki" są w stanie niemalże idealnym - wady są praktycznie niewidoczne, zazwyczaj są to maleńkie zagięcia na laminacie okładki; zapewniam Was, że większe szkody robią się na książkach, które po prostu nosimy w torbie/plecaku :)

Anders de la Motte, [geim] - na tę książkę mam ochotę od czasu, jak przeczytałam Witajcie w Murderlandzie, ponieważ liczę na dłuższą i jeszcze lepszą fabułę o bardzo zbliżonej tematyce. Dlatego też od razu przyjechały do mnie [buzz] oraz [bubble], ponieważ komplet nowiusieńkich książek kosztował (także na stronie Czarnej Owcy)... 55 złotych. Mówiłam już, że przeceny są super? :D

I na deser Stieg Larsson, Dziewczyna, która igrała z ogniem oraz Zamek z piasku, który runął. Pierwsza część trylogii Millenium, czyli Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet, jest na mojej półce od kilku lat - i wtedy też ją przeczytałam. Mimo upływu czasu dość dobrze pamiętam fabułę i to, że bardzo mi się podobała. Choć kryminały nie są moim ulubionym gatunkiem, chętnie dokończę czytać tę trylogię. Zapowiadają się wspaniałe czytelnicze miesiące, choć perspektywa godzenia ukochanych książek z dwoma przedmiotami literackimi na studiach staje się coraz straszniejsza... ;-)

A do tego wszystkiego Kawa w samo południe Łukasza Szopy, o której zapomniałam robiąc zdjęcie mojego stosiku (tak bardzo mi wstyd, toż to jedyna bałkańska zdobycz tego miesiąca!). Jest to zbiór opowiadań mających odzwierciedlać społeczne nastroje w trudnych dla Bałkanów latach 90. XX wieku. Mam nadzieję na dobrą lekturę!

Tymi właśnie książkami zasiliłam w lipcu moją obładowaną już biblioteczkę. Ale zbieranie nowych książek to nie jedyna aktywność w tym miesiącu - tradycyjnie pojawiały się różne recenzje i tradycyjnie je komentowaliście, za co serdecznie dziękuję. Jest Was coraz więcej, co sprawia, że moje pisanie ma sens i czas poświęcany recenzjom i blogowi nie jest czasem straconym. Dzię-ku-ję! :)
Aaaaaale to nie jedyna nowość! Kilka ostatnich dni lipca poświęciłam na przygotowanie pewnych nowości na blogu, ale na razie niczego Wam nie zdradzę. Dlatego zapraszam serdecznie do odwiedzin, bo na dniach pojawi się coś całkowicie innego niż dotychczas ;>

A tymczasem zostawiam Was z tradycyjnymi pytaniami:

Które z wymienionych książek czytaliście? Co polecacie, a co okazało się być Waszą czytelniczą zmorą?

Czekam na Wasze komentarze, każdy Wasz wpis to dla mnie wielka nagroda i kolejna wskazówka, jak się rozwijać :) Miłych wakacji i dużo, dużo dobrej literatury, Kochani!

16 komentarzy:

  1. Nic nie czytałam, choć może skusiłabym się na Schmitta i Larssona :) Przyjemnej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam trylogię Millenium i jest genialna, bardzo mi się podobała Lisbeth:) miłego czytania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Pierwszy tom Millenium mam za sobą i przyznaję, Lisbeth ma w sobie to coś! :D

      Usuń
  3. Nie znam żadnej - ale to dobrze, ponieważ tyle ciekawych lektur jeszcze przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, o już przeczytanych mogę potwierdzić, że są ciekawe :) Mnie to zawsze pogrąża, jak widzę na innych blogach ciekawe książki, bo zaczynam czuć, jak bardzo bym chciała je przeczytać i jak bardzo nie mam czasu :P

      Usuń
  4. Polecam "Millenium", jestem w trakcie trzeciej części i mogę podpisać się po tym, co mówi Beti - Lisbeth to geniusz. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po lekturze pierwszej części też mam takie odczucia. Zobaczymy, jak będzie dalej :)

      Usuń
  5. Nie znam żadnej z powyższych. ;)
    Zadziwia mnie fakt, że przeczytałam tyle książek, a nadal jest mnóstwo takich, ktorych nawet na oczy nie widziałam. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat z książkami jest taki problem, że chyba nigdy się nie ogarnie wszystkiego, nawet tych pozycji, które robią zamieszanie na rynku ;-) A szkoda, bo co rusz znajduję coś ciekawego...

      Usuń
  6. Ja też nie czytałam żadnej z Twoich lipcowych pozycji, ale kiedyś na pewno nadrobię :) - miłej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) Jakbyś zechciała nadrabiać, już teraz mogę powiedzieć, że na pewno warto sięgnąć po Millenium i Schmitta :D

      Usuń
  7. "Kawa w samo południe" mnie zainteresowała. Muszę się rozejrzeć za tą książką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przeczytam, dam znać czy jest tak dobra, jak się tego po niej spodziewam :) Szczerze mówiąc nie widziałam jej w ofercie księgarni (kupiłam w ulicznym antykwariacie), ale mam nadzieję, że gdzieś ją znajdziesz :)

      Usuń
  8. A ja jestem bardzo ciekawy Twoich wrażeń po książkach Larssona ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będę mogła powiedzieć, że są tak dobre jak pierwsza część :)

      Usuń

Drogi Czytelniku! Dziękuję Ci serdecznie, że tu zajrzałeś i że poświęciłeś mi chwilę. Proszę, zostaw po sobie ślad, ponieważ każdy komentarz jest dla mnie największą nagrodą za włożoną pracę i serce :)